Lalka – streszczenie szczegółowe (dokładne) lektury

| 2 września 2015

Rozdział XVII – Dusza w letargu

W tym rozdziale pokazane jest wycofanie się Wokulskiego z życia towarzyskiego i gospodarczego. Rozdział siedemnasty obrazu również, jak wiele straciło społeczeństwo z powodu braku Wokulskiego

Wokulski leży w swoim pokoju i wspomina nocne zdarzenia ze stacji w Skierniewicach. Jak przez mgłę przypomina sobie, w jaki sposób wrócił stamtąd do domu. Narrator opisuje codzienne życie Wokulskiego po zawodzie miłosnym; Stanisław jest apatyczny i zobojętniały, traci poczucie czasu i kontakt ze światem, śpi całymi dniami i nocami. Na różne sposoby próbuje przezwyciężyć cierpienie: zaczyna się interesować malarstwem, czyta książki, rachuje lub wspomina dawne czasy, lecz nie koi to jego bólu. Od czasu do czasu odwiedzają go Szuman i Rzecki, którzy rozmawiają z nim o interesach, problemie żydowskiej dominacji w handlu i miłości. Pewnego dnia Wokulski otrzymuje list z Paryża z informacją, że mąż Heleny Stawskiej nie żyje. Z kolei Szlangbaum proponuje Wokulskiemu, aby przekazał swój majątek w jego ręce, jednak Wokulski stanowczo odmawia. Rzecki powiadamia go natomiast, że aresztowano Klejna i studentów z kamienicy po Łęckich, bo dochodziło do awantur między nimi a Maruszewiczem. Mówi również, że Żydzi przygotowują się do przejęcia po Wokulskim spółki handlującej z cesarstwem. Kiedy Wokulski wspomina, że otrzymał informację o śmierci męża Heleny Stawskiej, rozentuzjazmowany Rzecki sugeruje, żeby natychmiast się z nią ożenił. On jednak tego nie chce i myśli już tylko o wynalazku Geista, a także rozważa, czy wyjechać do Paryża, gdzie czekają na niego wyzwania naukowe, czy zostać w Warszawie, gdzie jest samotny i czuje się źle. Tydzień przed sesją, na której ma się zdecydować przyszłość handlującej z cesarstwem spółki, Wokulskiego zaczynają odwiedzać liczni interesanci, namawiając, żeby nie wycofywał się ze spółki. On jednak nie daje się przekonać i stwierdza, że musi się wycofać, bo jest zmęczony i chory. Następuje rozmowa z księciem, który ponawia prośbę o pozostanie w interesie. Dyskusja staje się coraz żywsza – Wokulski krytykuje arystokrację i wypomina jej błędy. Na sesji dotyczącej rozwiązania spółki okazuje się, że przyniosła ona zysk aż 18%, podczas gdy optymistyczne założenia mówiły o 15%. Spółkę przejmuje młody Szlangbaum, po czym szybko zniechęca do siebie pracowników, klientów i kontrahentów. Osoby związane z dawną spółką Wokulskiego tęsknią za nim i żalą się na nowego właściciela, jednak Wokulski pozostaje niewzruszony, bo stracił swoją empatię i wrażliwość. Nie obchodzi go los ludzi ani przyszłość spółki, nie ma na nic ochoty, nic go nie cieszy, jego życie jest bezcelowe. W międzyczasie odwiedza go Węgiełek, który wspomina, jak w ruinach zamku w Zasławiu, dokąd udał się na romantyczny spacer z żoną, spotkał Starskiego flirtującego z Eweliną Janowską – żoną barona Dalskiego. Okazało się, że kiedy żona Węgiełka – Marianna – była jeszcze prostytutką, to Starski korzystał z jej usług, co bardzo zdenerwowało Węgiełka. Po całym zdarzeniu Węgiełek powiedział baronowi, że jego żona przed chwilą zdradzała go ze Starskim. Tydzień po odwiedzinach Węgiełka do Wokulskiego przychodzi Ochocki, który od dwóch miesięcy siedzi w Zasławku. Informuje Stacha, że prezesowa Zasławska przekazała większą część swojego majątku na cele charytatywne, zaś Starski chce wytoczyć proces trzem osobom wyznaczonym do rozporządzania jej majątkiem: Ochockiemu, baronowi Dalskiemu i księciowi. Z kolei baron, po zajściu w ruinach zamku w Zasławiu, postanawia rozwieść się z żoną i wyzywa Starskiego na pojedynek. Sam Starski wyjechał natomiast zagranicę, uciekając przed wierzycielami (ma 100 tys. rubli długów). Baron Dalski zakłada pracownię technologiczną, a Ochocki decyduje się na wyjazd zagranicę, bo w jego mniemaniu, w Polsce nie da się być naukowcem. Wokulski rozmawia Ochockim o nauce i wynalazkach, co daje mu energię do działania i pozwala zapomnieć o cierpieniu. Natchniony, kupuje przyrządy chemiczne i zaczyna przeprowadzać eksperymenty naukowe. Dzięki nauce odzyskuje siły witalne i powoli powraca do normalnego życia – coraz częściej wychodzi z domu i stopniowo zapomina o Izabeli. Jakiś czas później rozterki wewnętrzne dotykają go ponownie i znów zamyka się w sobie, staje się apatyczny, pogrąża się w samotności i spędza czas w łóżku. Podczas spotkania z panią Wąsowska, zatroskana złą sytuacją Wokulskiego kobieta proponuje mu wspólny wypad na wieś i codzienne wspólne obiady i kolacje. Rozmawiają o baronie Dalskim i jego byłej żonie, miłości, kobietach i mężczyznach oraz Izabeli, która po wydarzeniach z pociągu nie może przestać myśleć o Wokulskim. Na nim nie robi to jednak wrażenia i nie ma zamiaru odnawiać znajomości z Izabelą. W końcu dzięki rozmowie z panną Wąsowską czuje się uwolniony od nieszczęśliwej miłości, dlatego nie ma oporów, aby z nią flirtować. Wracając od niej, zauważa w sobie pozytywną zmianę – odkochuje się w Izabeli i staje się radosny. Przed domem spotyka Szumana, a po chwili dołącza do nich Ochocki. Rozmawiają o kobietach i polityce. Wokulski pożycza Ochockiemu pieniądze na wyjazd zagranicę. Kilka dni później pani Wąsowska zabiera go na przejażdżkę do Łazienek, w trakcie której wręcza mu napisany do niej list od Izabeli. W liście Izabela zwierza się pani Wąsowskiej, że otrzymała w spadku od ciotki Hortensji 60 tys. rubli i przyjęła oświadczyny marszałka, lecz mimo to jest nieszczęśliwa i samotna. Pani Wąsowską próbuje przekonać Wokulskiego, że powinien przebaczyć Izabeli i odnowić z nią znajomość, lecz on odrzuca tę propozycję. Od pani Wąsowskiej jedzie do Rzeckiego, który jest tak chory, że ledwo wstaje z łóżka. Rzecki namawia go do małżeństwa ze Stawską. Wokulski nie godzi się na to i zwierza się, że zamierza wyjechać do Moskwy, lecz dokładnie nie wie, co tam będzie robił. W końcu nagle opuszcza Warszawę i udaje się w bliżej nieznanym kierunku, a cały jego majątek kupuje za dość niską cenę nabywa młody Szlangbaum.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *