Lalka – streszczenie szczegółowe (dokładne) lektury

| 2 września 2015

Rozdział V – Demokratyzacja pana i marzenia panny z towarzystwa

W rozdziale V bliżej poznajemy Tomasza i Izabelę Łęckich. Czytelnik otrzymuje również obraz życia arystokracji, do której zaliczają się Łęccy.

Tomasz wraz z jedyną, piękną córką Izabelą i kuzynką Florentyną żyje w wynajmowanym, luksusowo urządzonym lokalu w Alejach Ujazdowskich. Posiada również kamienicę, w której mieszkają lokatorzy. Narrator przedstawia go jako eleganckiego i wytwornego arystokratę pochodzącego z bogatego rodu, który jednak utracił majątek swój i rodziny z powodu wydarzeń politycznych i własnej rozrzutności. W efekcie kłopotów finansowych Łęckich dochodzi do licytacji należącej do nich kamienicy, w konsekwencji czego przepada posag Izabeli. Z powodu utraty majątku Tomasz Łęcki zrywa kontakty z arystokracją, a jednocześnie plotkujące o jego bankructwie towarzystwo się od niego odwraca. Następnie pojawia opis wyglądu Izabeli, za sprawą którego jest obiektem pożądania wielu mężczyzn. Traktuje jednak zalotników w sposób oschły i obojętny, bawi się nimi, niekiedy wręcz ich ośmiesza i kpi z ich uczuć. Narrator ukazuje ją jako salonową lalkę – kobietę, która uważa się za księżniczkę, a świat postrzega jak zaczarowany ogród. Izabelę została wychowana w luksusach i rozpuszczona przez ojca. W konsekwencji nie zna trudów pracy ani jakichkolwiek trosk i problemów, jest pusta intelektualnie i emocjonalnie oraz rozkapryszona. Całe życie obraca się w towarzystwie bogatych arystokratów, dlatego nie ma pojęcia o innym świecie. Izabela jest zamknięta w kręgu blichtru i przepychu oraz pojmuje rzeczywistość w sposób ograniczony i uproszczony. Odgrodzono ją od normalnej rzeczywistości murem zbudowanym przez pełne zbytków, arystokratyczne życie, w którym na każdym kroku jej usługiwano, rozpieszczano i zaspokajano jej zachcianki. Do czasu, kiedy ojciec nie stracił majątku, jej życie upływało na bywaniu na bankietach, koncertach, przyjęciach, ucztach i spektaklach. Łęcka postrzega przeciętnych ludzi, którzy pracują i muszą zarabiać na utrzymanie, jak marionetki w teatrze, a zwyczajne życie dziejące się na ulicach, w fabrykach, gospodarstwach i na jarmarkach jest dla niej teatrem, któremu lubi się przyglądać z boku. Samą siebie postrzega jak boginię i księżniczkę, a praca i wysiłek fizyczny to dla niej coś niezrozumiałego i niepojętego, czego dowodzi fakt, że traktuje ją jak karę za grzechy. W całej swojej infantylności Izabela potrafi wykazać dobre serce, bo zawsze, kiedy widzi biedaka, stara się ofiarować mu parę groszy. W poszukiwaniach mężczyzny jest bardzo kapryśna, gdyż bierze pod uwagę wyłącznie idealnego kandydata na męża. Nic więc dziwnego, że nikt nie potrafi jej dogodzić i zawsze coś jej nie pasuje w danym mężczyźnie. Kiedy dowiaduje się, że jej ojciec ma poważne kłopoty finansowe, obniża swoje wymagania i jest gotowa, aby wyjść za mąż za bogacza. Z dawnych zalotników ostali się jednak tylko marszałek i baron, którzy są starzy i brzydcy, toteż pod żadnym względem nie może się związać z żadnym z nich. Łęcka nie zna uczuć i nigdy nie była zakochana, a w poszukiwaniu mężczyzny nie kieruje się miłością, lecz chłodną kalkulacją. O jej oderwaniu od przyziemnej rzeczywistości i życiu z głową w chmurach świadczy kupno rzeźby Apollina, marzenie o tym, żeby odżył i obdarowywanie go pocałunkami. W rozdziale piątym pojawia się informacja, że rok przed opisywanymi wydarzeniami Wokulski pierwszy raz ujrzał Izabelę i zakochał się w niej bez pamięci. Dowiadujemy się również, że po tym, jak w towarzystwie zaczęto plotkować, że Tomasz Łęcki utracił swój majątek, wszyscy opuścili Izabelę i została całkowicie sama. Rozdział kończy rozmowa Beli z ciotką Florentyną, która mówi jej, że przez nieodpowiedzialność ojca rodzina znajduje się w tarapatach finansowych. Z tego względu Florentyna delikatnie sugeruje Izabeli, żeby wyszła za mąż za starszych, ale bogatych panów – marszałka lub barona. Łęcka nie godzi się jednak na to, po czym Florentyna podaje informacje, że ktoś skupił długi jej ojca. W rozdziale piątym pojawia się również szeroki opis zblazowanej arystokracji jako warstwy społecznej, w obrębie której wartość człowieka określa urodzenie i majątek, a małżeństwo jest przedmiotem negocjacji handlowych i sposobem na zdobycie bogactwa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *